Ziemskie skłonności

Tak np. ziemskie skłonności, zmysłowe porywy człowieka, który był filozofem, przy następnej reinkarnacji tworzą osobistość mającą intuicyjny pociąg do nauki i filozofii, z tymi samymi jednak skłonnościami do zmysłowych porywów, namiętności itp. Jeśli filozof był skąpcem, to przyszła jego indywidualność, obok swych filozoficznych skłonności, będzie również chciwą na pieniądze i skąpą. Charakter nowo narodzonej osobistości jest taki sam, jaki sobie przyswoiła poprzednio istniejąca jednostka, w ciągu życia może się tylko zmieniać lub rozwijać. Lecz moralne i umysłowe energie człowieka znajdują pole do rozwoju dopiero po rozstaniu się z życiem w niebiańskim stanie Devachanu. Tu dojrzewają wszystkie wielkie plany moralnych reform, intelektualne i duchowe usiłowania, tu tęsknota za boskością znajduje ukojenie, a niebieska obecność żyje tam w swoim własnym świecie. Stan zaś jej, choć świadomie określić go nie możemy, jest jakby wyobrażeniem cudnego snu, którego nie można porównać z niczym istniejącym na świecie. Ten „sen” trwa tak długo, aż dopóki odpowiednia karma się nie wyczerpie, wtedy okres życia na nowo się rozpoczyna. Wtedy istota wstępuje znowu w sferę, przy czym albo w tym świecie lub w innym, odpowiednio do stopnia swego postępu na drodze kręgów i okresów ludzkiej ewolucji. Jedno jedyne odczucie może stać się przewodnim tonem na cały czas trwania w stanie Devachan. Odczucie to jest wtedy „kluczem” całej harmonii, niby zasadniczy ton około którego rozwijają się zmiany melodii – tak samo jest ono podstawą około której rozwijają się wszystkie aspiracje, pragnienia, marzenia i nadzieje ludzkie, które podczas życia na ziemi nie mogły się spełnić. Wszystko to osiągają mieszkańcy nieba, nie zdając sobie sprawy, że te cuda są przez własną ich duszę wytworzone, że są działaniem zawartych w nim samym mentalnych przyczyn. Ta sama myśl, która w chwili śmierci jest w mózgu najintensywniejszą – jest podstawą wrażeń odbieranych w niebie. Nawet obrazy wyobraźni, które z mniej intensywnych myśli i uczuć wypływają, choć są mniej żywe, również mają swoją rolę w tych czarownych wrażeniach. Nie ma człowieka, który by nie miał jakiegoś wybitnego zamiłowania, specjalnego ideału lub innej silnej namiętności. Nawet najbiedniejsi ludzie, a nawet ci może najbardziej, bo żyją w niedostatku, żywią różne nadzieje i życzenia, które podczas ich wędrówki życiowej się nie spełniły – tam zaś osiągają urzeczywistnienie, tam nie może być mowy o „pustce” czy „nudzie” życia. Jeśli tego nie pojmujesz, to znaczy, że mnie niedokładnie zrozumiałeś, albo też muszę wyznać, że nie potrafiłem opisać tego, co jest niepojętym. Bardzo trudno jest objaśnić komuś podobne rzeczy, o ile własna intuicja nie przyjdzie mu z pomocą.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>