Wielka tajemnica duchowej ewolucji

W tym pozornie bezsensownym zagadnieniu kwadratury koła ukrywa się nie dająca się wyjaśnić tajemnica. Matematyk lub geometra nie uwierzą nigdy, że to, co nie jest objawione czyli ojciec, albo to, co jest pełną świadomością (koło) nie istnieje poza trójkątem lub dokładnym kwadratem i że to dopiero w synu (który jest indywidualnością, samowiedzą) jest objawionym. Gdy na (dośrodkowe) działanie (dopływającego duchowego życia) zaznacza się odśrodkowy kierunek z dwóch połączonych ze sobą trójkątów, tworzy się pełny kwadrat (symbol prawdy) i tenże staje sie znów kołem, to znaczy, że „syn powraca do łona ojca”, złudzenie dwoistości znika i zamiast mej występuje poznanie pierwotnej jedni wszechrzeczy .

Nie podobna nauczyć kogoś wielkiej tajemnicy duchowej ewolucji, jeśli on sam intuicyjnie jej nie pojmie. Wśród rozumnych i biegłych w nauce filozofów, niektórzy bliscy byli rozwiązania zagadki bytu, lecz najlepsi nawet są jeszcze w błędzie, bo cień Manasu rozciąga się nad polami Buddhi. Nieodmiennym prawem natury jest, że królestwo ducha przystępnym się staje tylko dla takiego człowieka, który duszę swą od wszelkich błędnych uwolnił wpływów.

Przez to, że człowiek doszedł do prawdziwego samopoznania trójkąt staje się kwadratem i ten ostatni rozszerza się do nieskończonego koła. Innymi słowy samopoznanie staje się kosmiczną samowiedzą: z samopoznania wypływa poznanie Boga, czyli poznanie wieczności. Kwadratura koła istnieje w sferze ducha: jest ona więc możliwą w świadomości ludzkiej, lecz nie ma papieża. 

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>