Światło Samma Sambudhy

Światło Samma Sambudhy, którego oko śmiertelnika dosięgnąć nie może, a które jest życiem życia wszystkich światów, na owo istnienie osobiste w rzędzie przeszłych egzystencji nie rzuca ani jednego promienia. Na szczęście, nie często zdarza się takie całkowite zniszczenie: tak samo jak przyjście na świat idioty jest ono wyjątkiem, a nie regułą. Szósty i siódmy pryncyp, oddzielone od innych pryncypów, składają się na jedną, lecz bezświadomą monadę. By ją zbudzić do życia, a szczególnie do indywidualnej samowiedzy, potrzebne są jeszcze najwyższe właściwości piątego pryncypu. Od tego właśnie zależy nieśmiertelność szczęśliwego „ja” w Devacha- nie. Duch Boży, Jedność, która wraz ze swym podwójnym promieniowaniem, siódmym i szóstym pryncypem, tworzy najwyższą Trójcę, zawiera w sobie tylko to, co jest dobrym czystym i świętym, i dlatego żadne zmysłowe czy materialne wspomnienia nie mogą obciążać tej prześwietlonej cząstki „ja” (ego), wkraczającej do królestwa spokoju. Kama, która powstaje właśnie z pamięci o złych czynach i myślach, musi znowu ogarnąć „ego” ludzkie przy następnej reinkarnacji, z chwilą, gdy ono znowu wstępuje w świat przyczyn. W każdym jednak razie monada, czyli duchowo-boska indywidaulność pozostaje nienaruszona. Djuna Prasthana Skasbra uczy: ’’przez osiągnięcie czystości duszy i poważną pracę wewnętrzną można przebyć granicę świata pożądań (Kama loca) i wstąpić w Rupa loca Devachanu, czyli w świat boski”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>