Symboliczne wizje, sny i zjawiska – kontynuacja

W ten sposób przez asocjację myśli osiągnięte drgania w nerwowych warstwach mózgu, mogą się z łatwością przenieść w sferę aury otaczającej człowieka, tak jak na obiektywnej płytce fotograficznej. Tą drogą daje się wytłumaczyć różne zagadkowe zjawianie się duchów (choć nie wszystkich) jak np. zjawisko następujące: P. Hempson poszedł na przechadzkę w okolicę klasztoru Rochampaton: wtem zbliża się do niego jakaś zakonnica, której wcale przedtem nie widział i pyta: „czy pan jesteś Alfred Hempson? – „Nie, Alfred Hempson jest moim bratem”, odrzekł zapytany. Wtedy zakonnica trzy razy kiwnęła głową, w tej samej chwili pan Hempson ujrzał Z przerażeniem, że zakonnica ma trupią głowę. Zimny dreszcz przeszedł go od stóp do głów, potem jednak roześmiał się z własnego „urojenia ”, które mu takiego niemiłego figla spłatało. Zakonnica w jednej chwili znikła. Kiedy jednak wrócił do domu, zastał telegram z wiadomością o śmierci swego brata. i przerażona wskazała palcem dno kominka, w którym ukazała się postać młodego człowieka, trzymającego w jednej ręce zapaloną świecę, a w drugiej młot. „To jest Tom” – szepnęła stara kobieta, poznając w tym zjawisku swego młodszego syna, który był mechanikiem na wojennym okręcie. Postać we wnętrzu kominka chodziła w kółko, pochylona, oświetlając ściany, w końcu zaczęła uderzać w nie młotkiem. Pan Erwell słyszał wyraźnie metaliczny dźwięk uderzenia tak, jakby ktoś walił w kocioł. Nagle Tom się wyprostował i skierował się wgłąb kominka jakby szukając wyjścia, lecz i tam była ściana! Z wyrazem okropnego przerażenia na twarzy uderzył w ścianę kilka razy młotkiem. Na próżno! Nagle twarz jego jakby się stopiła w wyrazie niewypowiedzianej rozpaczy. Płomień świecy stawał się coraz mniejszy i bledszy. Tom chwytał ustami powietrze. Jednocześnie ukazała się od spodu woda, podnosząc się coraz wyżej i wyżej. Raz jeszcze Tom rzucił się do ucieczki, napotkał ścianę i padł w wodę. W tej samej chwili zjawisko znikło i ogień na nowo zabłysnął w kominku.

czytaj dalej

Przybliżenie sylwetki Herkulesa

Gdy przeto na tym samym terytorium, na którym Herkules skojarzony bywa że zmarłymi, w Belgice, a także na sąsiednim terytorium nadreńskim i w wielu miejscach pozostałej Galii widzimy go tak często z jabłkami w ręku 81, gdy w roli zdobywcy owoców Hesperyd oglądamy go na grobowcach, wolno nam przypuścić, że rozkrzewienie się jego kultu pod tą postacią. Lista niniejsza nie jest zupełna. zostało istnieniem u Galów wyobrażenia boga czy bohatera pokrewnego, zdobywcy owoców Drzewa Żywota i opiekuna zmarłych. Przypuszczenie to popierają fakty inne. Herkules bywa przedstawiony z dzieżą kształtu ollae w ręku82. Otóż olla [5] jest głównym artybutem tak zwanego „boga z młotkiem“ galijskiego, który obok cech innych miał charakter boga świata podziemnego83. Co więcej, bóg z młotkiem ustrojony bywa w wilczurę upiętą w ten sposób, co lwia skóra na postaci Herkulesa na greckich rzeźbach typów dawniejszych i na malowidłach wazowych: paszcza zwierzęcia naciągnięta jest na głowę jak kaptur, przednie łapy skrzyżowane są na piersiach, skóra spada z tyłu. Wilczura ta bywa tak mało scharakteryzowana, że gdyby nie porównanie z innymi przedstawieniami, wziąć by ją można było za lwią skórę84. Z drugiej strony sam bóg z młotkiem miewa niekiedy typ Herkulesa: na posążku brązowym z Vienne jest to nagi barczysty mężczyzna w sile wieku, brodaty: gdyby nie brak maczugi i ruch ręki opartej na trzonku młota, jak na berle, wątpić by można, czy się widzi Herkulesa, czy innego boga85. Zastanawiające jest także, że tam, gdzie wyobrażeń figuralnych Herkulesa spotykamy najwięcej, w Bel- gice i na ziemiach nadreńskich, bóg z młotkiem pojawia się stosunkowo rzadko i tylko w południowych częściach rzeczonych obszarów. Odwrotnie, tam, gdzie Herkules występuje rzadziej albo wcale się nie ukazuje, pomniki boga z młotkiem są bardzo pospolite.

czytaj dalej

Opowieść treści mitologicznej w Walii

Możemy pójść o krok dalej, stwierdzić, że opowieść treści mitologicznej nigdy nie przestała rozwijać się w Walii obok romansu rycerskiego i że, co więcej, właśnie cudowność – pierwiastek mityczny i folklorystyczny – stanowi cechę zasadniczą jego, rycerskość zaś jest w nim czymś wtórnym. Dowodu pośredniego, niemniej przekonywającego, dostarczają nam choćby owe liczne średniowieczne przeróbki francuskie, potem niemieckie, tak zwanej matiere de Bretagne, tj. tematów powieściowych celtyckich, nieomal wyłącznie walijskich.

czytaj dalej

EPOS NAJDAWNIEJSZY

Możemy pójść o krok dalej, sprecyzować nieco i uzupełnić wyłaniające się spoza Mabinogion zarysy, jeśli nie opowieści poszczególnych, to wielkich cyklów mitologicznych i bohaterskich. Pozwala nam na to, z jednej strony, istnienie niezależnych od Mabinogion opowieści, z drugiej fakt, że w najstar-

czytaj dalej

Dawny ustrój plemienno-arystokratyczny Walii

Nowi twórcy dochodzą dopiero późno do głosu. Dawny ustrój plemienno- arystokratyczny Walii, wstrząśnięty utratą niepodległości po śmierci Llewełyna (1282), mocno podkopany upadkiem powstania Owena Glyndwra (1400- 1415), zrujnowany został doszczętnie w okresie wojny Dwóch Róż (1455- 1485). Gdy zaś na tron angielski wstąpił książę rodem z Walii, Henryk VII Tudor (1485), wszystko, co jeszcze pozostało przedstawicieli panów krajowych, pociągnęło za nim do Londynu. Poeta nadworny nie miał co robić, skoro dworów zabrakło. Zdawać się mogło, że zamrze literatura walijska. Zjawił się jednak ratownik w osobie dotychczas lekceważonego piewcy i opowiadacza ludowego.

czytaj dalej